piątek, 30 maja 2014

GSB - przygotowania

Do przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego przygotowywałem się od 2 miesięcy. Pierwszy termin to był maj. Jednakże na ten termin zapowiedział przyjazd do polski mój przyjaciel z dzieciństwa i plany musiały ulec modyfikacji. Ponieważ wysyp klientów mam zawsze na przełomie miesięcy odsunąłem termin ok jeden miesiąc. W dniu 17 czerwca musiałem znowu zmodyfikować plany i zamiast w okolicach 5-9 czerwca wyruszam 1 czerwca w dzień po swoich urodzinach.

Celów jest kilka:
  • Przejść GSB w w tym roku, prawdopodobnie 2 etapy.
  • Sprawdzić sprzęt na szlaku
  • Sprawdzić siebie na szlaku
  • Przemyśleć parę spraw
  • zrobić masę sweet foci :)
  • stestować dietę
  • SCHUDNĄĆ
Podczas dyskusji ze znajomymi i członkami NGT okazało sie że niema uniwersalnej recepty na sprzęt i odzież jakie należy zabrać. Tak naprawdę każdy ma swoja filozofię przejścia, poczynając od czasu przejścia w 21 dni i zdobycia diamentowej odznaki po noclegi. Jedni preferują schroniska i kwatery argumentując że niema sensu ze soba targać namiotu i sprzętu biwakowego, inni (w tym ja) że wybieramy "wolność"

Rozpoczynamy walkę o bagaż i tutaj znowu niema jedności w narodzie, sa bowiem zwolennicy zabrania ze sobą wszystkiego tak na wszelki wypadek, ciężkich butów z membraną, kurtki 3w1, 3 par spodni itp, oraz minimaliści dla których głównym kryterium jest waga. Poza ty sa wariacje wszystkich filozofii.

Okazuje się że niekoniecznie podróżując od schroniska do schroniska mamy najlżejszy bagaż! Mój cały mandżur z jedzeniem i wodą włącznie z tym co będę miał na sobie waży 11,8kg.

Moja filozofia tej "wyprawy" jest taka jak najlżejszy plecak, noclegi w namiocie, wiatach żeby być bliżej natury i raz na kilka dni w schroniskach żeby się odświeżyć. Taki styl wędrówki wymusza na wędrowcu pewne kompromisy i jasne określenie czy na pewno wszystkie graty jakie wydaja nam się niezbędne są nam niezbędne. Ponadto przydatna jest znajomość swojej odzieży pod kątem użyteczności. Nie zabieram bawełny, to na pewno, zabieram bieliznę termoaktywną czyli taka która odprowadzi mi pot od ciała i szybko schnie. Zabieram wierzchnie ubranie tak skonfigurowane aby być przygotowanym na każda ewentualność czyli. Nie biorę np. kurtki z membraną chroniącej przed deszczem i wiatrem, jest ciężka i mało użyteczna o tej porze roku, zresztą nie jestem pewien czy i jakiejkolwiek porze roku nadaje sie do wielodniowej wędrówki. W zamian biorę bluzę z power stretchu jako 2 lub 1 warstwę, wiatrówkę i poncho od deszczu. Waga tego zestawu 778g w przeciwieństwie do kurtki z membraną (1390g). W ten sposób jestem przygotowany na niesprzyjające warunki o charakterystyce:
  • zimny wiatr (Power Stretch + wiatrówka)
  • ciepły wiatr (wiatrówka)
  • leje i zimno (Power stretch + poncho)
  • leje i ciepło (poncho)
  • zimno bez wiatru (Power Stretch)
  • leje, wieje i jest zimno (zmierzam do najbliższego schroniska i czekam) 
Nie zabieram też odzieży z wełny merino, jest po prostu za ciężka i nie do końca tak uniwersalna jak tworzywa sztuczne. Według mnie produkt marketingowy podobnie jak handlowy softshell, który to termin jest nadużywany we wszelkich produktach do aktywności turystycznej. Niezależnie czy jest to softshell czy nie.
W kurtce z membrana bym sie zagotował w większości powyższych przypadków.
I to jest wszystko jeśli chodzi i 2 i 3 warstwę. Bym zapomniał jest jeszcze sweter puchowy na postoje i ekstremalne zimno.W tym przypadku podobnie jak w przypadku puchowego śpiwora mam obawy jak zachowają się tkaniny chroniące puch. Czy powstrzymają wilgoć.

Ktos może zapytać, a co w przypadku kiedy przemokniesz? Ciuchy które biorę najlepiej wysychaja na skórze człowieka, wszak bielizna służy do odprowadzania potu, Power stretch spełnia swoją role nawet jak jest mokry, poncho jest laminowane więc nie namaka.

Stawiamy także na wielofunkcyjność np. poncho będzie mi służyło jako dodatkowa ochrona podłogi namiotu.

Taki styl ma także swoje wymogi lub ograniczenia jak kto woli. Jednym z nich jest to że w ciągu dnia z ładnej pogody należy korzystać ie tylko do napinania w kierunku celu ale także do konserwacji swojego sprzętu. Podczas postoju wskazanie jest rozwinięcie namiotu i śpiwora w celu ich wysuszenia, przecież o 6 rano jak się zwijam jest rosa. Tak wiem, nie trzeba wstawać rano, można pobiwakować do południa. Tylko że to strata czasu, ok. 4h. Natomiast przesuszenie gratów podczas postoju na obiadek na który i tak się zatrzymamy zajmie godzinę. :)

To wszystko oczywiście przy w miarę sprzyjającej aurze, a jak: leje, wieje i jest zimno zmierzam do najbliższego schroniska i czekam ;)

Poniżej lista ubrań i sprzętu jaki ze sobą zabieram.

Odzież 


Bluza stretch Montano z kapturem NGT 1 340
Bokserki BRUBECK 1 64
Bokserki Quechua 1 56
Bokserki Quechua 1 56
Buff UV protection 1 42
Buty Quechua Arpenaz 500 krótkie 1 997
Koszulka z krótkim rękawem QUECHUA Techfresch 100 1 135
Koszulka z krótkim rękawem QUECHUA Techfresch 100 1 135
Koszulka z krótkim rękawem Brubeck unisex DRY  1 143
Wiatrówka Quechua Helium  1 111
Poncho Quechua 1 327
Rękawiczki Kanfor NGT EDITION 1 41
Skarpety Quechua  1 54
Skarpety Forclaz Mid500 Biscay Quechua  1 40
Skarpety Forclaz Mid500 Biscay Quechua  1 40
Spodnie długie  MILO Nagev z paskiem 1 399
Sweter puchowy YETI (ultra light) 1 399

Sprzęt


Namiot Ferrino Sintesi 1 1 1044
Śpiwór Yeti NGT + 0 1 768
Karimata Quechua 1 369
Latarka czołowka BD Storm 1 111
telefon + ładowarka + słuchawki 1
Okularu p. słoneczne 1
Victorinox 1 181
Kijki tekkingowe Tchibo 1
notes + długopis 1 84
linka 2-3 metry 1
Aparat Foto ex2f 1 344
Plecak Osprey Kestrel 48 1 1661
Garnki Piguin Doble X 1 555
kubek metalowy 1 68
Palnik Kovea Eagle 1 111
Gaz 230g
Zapalniczka BIC
1
1
382
17

Higiena


Pasta do zebów 1 90
Szczoteczka do zębów 1 45
Ręcznik 1 151
Żel pod prysznic 1 60
Środek p.komarom 1 110
Płyn do m. garów 1
Srajtaśma 1 100
Gąbka
Łopatka do papierzaków
1
1

95

Żywność


Filtr do wody
Zupki instant  1 640
Owoce suszone 1 1200
Batony 1 300
Chałwa  1
Herbata 1 50
Kawa 1 300
Cukier 1 300
Torebki do gotowania na parze JN 1

sobota, 10 maja 2014

Forclaz Flex 3 Helium QUECHUA


 Po oddaniu Arpenaz 500 kupiłem Forclaz Flex 3 Helium. Podstawowa różnica to brak membrany co predysponuje te buty do letniego użytku. Przeznaczenie to tegoroczny wypad na GSB.




GSB nie było,ale buty użytkuję już jakiś czas. Czas na kilka słów.

Opis producenta
  Przeznaczenie: na jednodniowe wędrówki po górach, w mało zróżnicowanym terenie, w bezdeszczową pogodę. Do regularnego użytku. Optymalny komfort dzięki Flex Concept. Lekkość i oddychalność. System szybkiego sznurowania i ergonomicznego języka.

Cena zakupu 169,99 PLN

Buty wymiatają, super wygodne i przewiewne jak na swoja konstrukcję. Doskonała amortyzacja i trzymanie, zapewniają komfort przy niezbyt wymagających trasach. Ze względu na średnio miękką podeszwę nie nadają się na trasy górskie o skalistym podłożu. Noszę je praktycznie codziennie w bezdeszczowe dni. Traktowane psimi pazurami i prane w pralce (mam nadzieje że nikt  Deca tego nie czyta :)) nadal wyglądają ok. Nie nadaja się jednak na dni deszczowe, przemakają przy najmniejszej kropli wody, ale też szybko schną. 

Najbardziej obawiałem sie systemu sznurowania Flex Concept, który jest mega wygodny i jak na razie nie wykazuje śladów zużycia. Oby tak dalej, polecam ten system osobom mającym problem z wiązaniem butów. Nieważne z jakich powodów. Ważne żę pozwala bardzo precyzyjnie umocować but do stopy i się nie luzuje i nie rozwiązuje.

 




Poniżej zdjęcie przedstawiajace podeszwę prawego buta, jak na 4 miesiące codziennego używania na różnym terenie i 95 kg użytkownika oraz stosunkowo niską cenę buty nie wykazują zbytniego zużycia.

Moja ocena
Buty warte swojej ceny i mała uwaga. Niektórzy odejmują im punkty na to że przemakają. Producent wyraźnie napisał: "w bezdeszczową pogodę", tym malkontentom proponuje żeby jeszcze odjęli punkty za brak wysokiej cholewki ;)

czwartek, 1 maja 2014

Kovea Eagle


Waga105 g
RodzajPalniki
KompatybilnośćUniwersalny nakręcany
Rodzaj paliwapropan-butan-izobutan
Moc1,75kW
Czas potrzebny na zagotowanie 1 l wody4 min. 39 sec.