sobota, 21 czerwca 2014

Merino,softshell i inne super wynalazki

Moim zdaniem.

Z wiekiem pamięć ludzka coraz bardziej szwankuje w tym moja też :), ponadto idąc na "turystyczne" zakupy zewsząd atakują nas fantastyczne właściwości wełny merino która na głowę bije wszystkie sztuczności oraz soffshell który według handlowców jest remedium na każda pogodę tak jak kiedyś kurtki z membraną. Dlatego tez piszę ten post ku swojej i być może waszej przestrodze, żebym nie wydał kasy na kolejny cudowny ciuch zalegający w szafie.

Otóż, moim zdaniem to bzdura i bujda na resorach i naciąganie nas na wydatki.
Zacznijmy od wełny merino stosowanej jako basselayer.
Nie zaprzeczę że :
  1. zapewnia większy komfort termiczny
  2. że zapewnia komfort termiczny nawet gdy jest mokra
  3. że odprowadza wilgoć
  4. że nie łapie zapachów
  5. że jest naturalna
Tylko że za tą naturalność trzeba słono zapłacić i niekoniecznie na tym zyskać.
  1. Owszem tylko że to się sprawdza w zimnych porach roku i raczej podczas wolniejszych spacerów. Dla mnie jest za ciepła. Może w zimie się sprawdzają, nie wiem nie korzystałem. Na potrzeby tego posta sprawdzę to najbliższej zimy.
  2. Tak, ale tez taki komfort termiczny zapewnia power stretch i szybciej schnie.
  3. Tak, ale znacznie wolniej niż wspomniany power stretch i inne "plastiki". Jednak zaznaczam tu bywa bardzo różnie, nieraz smród zabija użytkownika :) juz po 1 godzinie.
  4. Łapie, tylko wolniej. poza tym zależy to od użytkownika i tego co jadł, czy się będzie śmierdziało wcześniej czy później. Myć się codziennie i tak wypada. Najmniej łapią zapachy koszulki z jonami srebra ..i.....szlus. Bo nie rozwijają się tam bakterie.
  5. Mam to w nosie, poza tym koszulki z samej tylko wełny kompletnie sie nie sprawdzają. Według mnie najlepsza opcją jest kiedy koszulka składa się z dwóch warstw. Przy skórze merino, a druga to tworzywo do odciągania wilgoci.
Dlatego należy się zastanowić czy kupić jedna super merino która po kilku praniach przestanie być "skin" czy wybrać coś plastikowego z jonami srebra lub coolmaxem lub po prostu power stretch i mieć kilka i na dłużej. Tym bardziej że wiele osób uprawia turystykę tylko w okresie wiosenno-letnio-jesiennym.


Softshell, rany tutaj to jest prawdziwa wolna amerykanka. Wszystko jest softshell, kurtka przeciwdeszczowa , wiatrówka, polar. A należy pamiętać że softshell to po prostu gęsto tkana tkanina w ograniczająca przepływ wiatru i pokryta DWR czyli warstwą odpychająca wodę.
Nie zastąpi ona pełnoprawnej :
  1. Wiatrówki
  2. Kurtki przeciwdeszczowej
Dlaczego? A to dlatego że to jest półśrodek i jak coś jest do wszystkiego to jest do .....no właśnie, zaznaczę aby dodatkowo zamglić obraz że nie wszystko co nam wciskają handlowcy i spece od marketingu posiada cechy softshell.

Według mnie, podkreślam mnie, przy bardzo dużej aktywności fizycznej jest to odzież przeznaczona bardziej na jesień, zimę i wiosnę niż na lato, podobnie jak kurtka membranowa tzw. 3 w 1. Jest ona stanowczo zbyt gruba i ciężka by ją nosić w plecaku przez kilka dni. Dlatego jeśli już , to noszę ją na sobie. W lato znacznie lepiej sprawdza się kombinacja bielizna termo aktywna + wiatrówka + poncho.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz