czwartek, 31 lipca 2014

Buty

 I na koniec obuwie, tak obuwie bo nie zawsze to muszą być buty w wielu przypadkach wystarczą sandały, w innych buty krótkie, a wysokie.....wcale być nie muszą, nawet w górach. Nie będe sie rozpisywał na temat stopnia twardości podeszwy i innych szczegółów przyprawiających o zawrót głowy. Dochodzę bowiem do wniosku że skoro to czytasz to znaczy że to są Twoje początki i być może nigdy nie będziesz potrzebować specjalistycznego obuwia. W każdym bądź razie sam zatrzymałem się na etapie zwykłego górskiego łazika bez parcia na szczyty czy ściany. Dlatego mój opis dedykowany jest dla tych co dopiero zaczynają lub chcą uprawiać zwykły trekking lub backpacking.



Jeśli znam teren po którym będę się poruszał jestem w stanie wybrać jego rodzaj. Jeśli nie znam, nie zależnie czy to góry czy niziny zawsze biorę wysokie. Powód jest prosty, po drodze mogę trafić na drogę żwirową, na jary i wąwozy, bagienka, piargi, nie uprawne łąki. We wszystkich tych przypadkach wskazany jest pełny but z trzymającą kostkę cholewką.

Buty krótkie zakładam nawet w górach pod warunkiem że ścieżki szlaki nie są skaliste, w miarę równe a podejścia niezbyt strome.

Sandały sprawdza się na szlakach spacerowych, bez żwiru i chodnikach.

Istotnym elementem jest twardość podeszwy, generalnie jeśli spodziewamy się kamieni, skał, skalnych stopni, wystających korzeni po których będziemy skakać należy wybrać buty z bardzo sztywną podeszwą. Unikniemy w ten sposób bolesnych odgnieceń.

Ponadto na kilku dniowe trekkingi lub przy niepewnej aurze stosuję patent z czasów harcerskich. Zabieram dwie szczelne torebki foliowe. Po co? Po to że w przypadku przemoczenia butów  i skarpet oraz braku możliwości ich wysuszenia mogę spokojnie założyć ich drugą parę, suche stopy wsunąć w torebki i dopiero w buty. Dzięki temu unikam przeziębienia i dyskomfortu chlupiącej wody pomiędzy palcami.

Od tego wszystkiego są wyjątki. Często jeżdżę na włóczęgę z plecakiem po jakimś kraju z zaplanowanym lub nie planowanym wyjściu w góry. Bez sensu jest brać ze sobą buty stricte górskie. W tym przypadku zabieram buty podejściowe lub trailowe. Sprawdzą się na co dzień a i na szlaku też.

niedziela, 27 lipca 2014

Mój Day Pack Kit

Kilku znajomych spytało mnie co zabrać na jednodniowa wycieczkę w góry. Czy nie wystarczy termos,  kanapka i coś ciepłego. Odpowiedź powinna być prosta ...nie. Ale to nie takie proste, zaraz zakrzyczą mnie ortodoksi z jednej i niedzielni z drugiej strony ;), niestety tak jest ......

Nie widzę bowiem potrzeby zabierania np. pełnej zmiany ubrania kiedy idę np. tylko Ścieżką Pod Reglami lub zabierania folii NRC do Morskiego Oka.

Żeby była jasność, na kilku-godzinną wędrówkę zabieram:

zawsze
scyzoryk


na siebie (zależnie od warunków)
  • spodenki z dopinanymi nogawkami
  • buff
  • bieliznę termoaktywną
  • softshell

na postoje
  • sweter puchowy (może być polar 200) zależnie od gór
  • wiatrówkę
  • termos z herbatą
  • kilka torebek z herbatą
  • kanapki

Na wypadek zmiany aury
  • poncho
  • zmianę skarpet
  • torebki foliowe (2 reklamówki, jak przemoczysz buty i założysz sucha skarpety są nie zastąpione)

Na wypadek wypadku
  • mini apteczkę (plastry,  gazę, itp)
  • czołówkę
  • folię NRC
  • rękawiczki polartec
  • kilka batonów energetycznych
  • telefon z wprowadzonymi numerami do GOPR i TOPR oraz ICE
Na jeden lub dwa dni: 
  • zamiast termosu, zestaw Pinguin
  • sztućce
  • maszynka gazowa
  • kartusz 250
  • tarp lub namiot
  • karimata lub samopompa
  • śpiwór
  • musli
  • kawa
  • cukier
  • większa apteczka
  • krzesiwo
  • książka :)
I na koniec obuwie,

Więcej